O mnie

Na przystawkę postanowiłam zostać studentem prawa. Szybko jednak uznałam, że sam statut studenta nie daje satysfakcji i nie nadaje życiu smaku. Postanowiłam je doprawić. Pisałam artykuły do pism branżowych, rozwijałam swoje zainteresowania, brałam udział w różnych konferencjach naukowych. Zaangażowałam się również w niesienie realnej pomocy innym ludziom. Dopiero to ostatnie prawdziwie potęgowało mój apetyt na co raz więcej.

Wpadłam jak śliwka w kompot.

Zaczęłam od praktyki w kancelarii prawnej w małym mieście. Rutyna jednak szybko zapanowała w moim życiu. Lubię wyzwania, postanowiłam więc spróbować nieznanego.

Mimo oporów bliskich mi osób, którzy z politowaniem żegnali mnie z wymuszonym uśmiechem, przeprowadziłam się do Warszawy i rozpoczęłam gotowanie moich marzeń pełną parą. Do dzisiaj pracuję w kancelarii adwokackiej, gdzie zajmuję się obsługą prawną podmiotów gospodarczych (a w tym banku i firmy leasingowej), sprawami karnymi, cywilnymi i rodzinnymi.

Chociaż czasami życie ma gorzki smak, to staram się odnajdywać słodycz. Obowiązkowo z uśmiechem na ustach.

Zapraszam do zapoznania się z moim blogiem, gdzie będę zamieszczać wpisy na tematy związane z przepisami. I prawnymi, i kulinarnymi.

Kto powiedział, że pasji nie można tak zgodnie połączyć?